Odsłony: 27
Wyszukiwarka ilustracji Wylio jest przydatnym źródłem bezpłatnych fotografii, którymi możemy ilustrować nasze wpisy w blogu – zdarza się czasem, że potrzebujemy jakiejś kontekstowej fotografii pasującej do tematyki wpisu i tutaj tego rodzaju źródło doskonale się sprawdza. Pisząc o jakiejś zawiłej rozgrywce politycznej, możesz zilustrować wpis fotografią szachów, zaś pisząc o przyrodzie, możesz znaleźć zdjęcie lasu deszczowego (wyraz kluczowy rainforest daje aż 15 tys. wyników, co obrazuje wielkość zasobów). Ilustracja uatrakcyjnia wpis, nawet jeśli ma tylko kontekstowy charakter – to typowy zabieg w mediach.
Wylio chwali się milionami zdjęć na licencji Creative Commons (nie liczyłem, wierzę na słowo), a więc przydatnymi szczególnie w niekomercyjnych blogach.
- W pierwszym kroku wpisz wyraz kluczowy – najlepiej po angielsku (cat), ale i polskie też dają wyniki (kot).
- W wyświetlonym okienku kliknięciami opcji Alignment wybierz wyrównanie obrazka do lewego, do środka lub do prawego marginesu strony – żywy podgląd pokazuje efekt wybrania opcji.
- Przesuń suwak Size, aby wybrać właściwą wielkość obrazka.
- Kliknij get the code.
- W kolejnym kroku kliknij okienko z kodem, aby go zaznaczyć, i skopiuj kod do schowka.
- Przejdź do edytora wpisu i w trybie edycji kodu źródłowego wklej kod ze schowka. Jeśli znasz języki webmasterskie, możesz ręcznie pomanipulować jego wyświetlaniem w blogu.
Żywy przykład (to akurat zdjęcie polskiego autora w Flickrze, udostępnione na licencji CC):
photo © 2009 Jarosław Pocztarski | more info (via: Wylio)
Ale zauważ, że w google jest ich mało i nie zawsze znajdziemy te które potrzebujemy..
W google też znajdziemy darmowe zdjęcia, tylko trzeba umieć szukać..
Najważniejsze jest to, że nasze prywatne zasoby są mikroskopijne – trzeba się jednak opierać na publicznych. Lasu deszczowego sam nie sfotografujesz.
To prawda, no ale często jesteśmy skazani na zaufanie do innych. Flickrowi chyba jednak nic nie grozi 🙂
Dość wygodne, ale jak widzę, Wylio po prostu korzysta z Flickra, więc wolę ręcznie, bo 1) wolę skopiować foto do siebie (pewniejsze, a nuż Wylio zamkną), 2) mogę sobie zoptymalizować kompresję, 3) licencja licencji nierówna, nawet CC, wolę mieć pewność że jest dokładnie taka, jak chcę.